Bloog Wirtualna Polska
Są 1 267 852 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Lubię to

...

niedziela, 24 stycznia 2010 16:27
Skocz do komentarzy



Gdybym mogła od nowa wychowywać swoje dziecko, zbudowałbym najpierw jego wiarę w siebie, by dopiero potem zbudować nasz dom.
Częściej malowałabym z nim, niż groziła mu, gdyby coś zmalowało, a zamiast ustawicznie pouczać, uczyłabym je nie ustawać.
Nie troszczyłabym się tak o jego spóźnienia, lecz starała się nie spóźniać z okazaniem mu troski.
Nie dbałabym też o to, by zawsze wiedzieć lepiej, lecz lepiej wiedziała, kiedy o nie zadbać.
Wybralibyśmy się na więcej wspólnych wypraw i wyprawili z wiatrem więcej latawców.
Przestałabym bawić się w ważniaka i traktowała zabawę z nim poważnie.
Przebieglibyśmy więcej pól i częściej spoglądali w gwiazdy.
Nie gromiłabym go bezwzględnym spojrzeniem lecz tuliła bez względu na wszystko.
W żołędziach starałabym się widzieć dęby.
Mniej byłabym dla niego twarda, by bardziej móc je utwierdzać.
I tak, zamiast wykształcić w nim miłość do potęgi, przekonałabym je o potędze miłości.

Diane Loomans
w: "Balsam dla duszy"

 Po przeczytaniu "Białego oleandra" Janet Fitch, byłam ciekawa wersji filmowej...
http://www.youtube.com/watch?v=3GbhsFTfINo&feature=PlayList&p=43355941D586B3F1&index=7

 Po jego obejrzeniu, przypomniały mi się jeszcze dwa dzieła( tym razem polskie) z Jandą w roli głównej, które oglądałam kilka lat temu:
"Kochankowie mojej mamy":

http://www.youtube.com/watch?v=vCj-av_oqwU&feature=related

oraz "Matka swojej matki":

http://www.youtube.com/watch?v=BnP8WZSfA1A&feature=related


Co do tych dwóch ostatnich pozycji - to teraz odwrotnie - dopiero próbuję dotrzeć do wersji książkowej. 
 Jestem na etapie pisania pracy z psychologii dotyczącej zachowań ludzi dotkniętych syndromem DDD. Myślę, że materiałów nagromadzonych przez lata mam tyle, że mogłabym książkę napisać.
 Tylko po co?
Chyba wszystko już zostało powiedziane - tyle książek napisano na ten temat; tyle sztuk, tyle filmów nakręcono...
i każdy wie, w jak ogromnym stopniu, może zostać obciążone dziecko, na lata, a czasem dożywotnio, w wypadku, gdy zmuszone jest dorosnąć szybciej niż jego rodzice i gdy to on, aby przeżyć, musi stać się odpowiedzialną głową rodziny...
 Każdy wie, ale
czy to coś zmienia?


  /zdjęcie z Internetu, pojęcia nie mam z jakiej strony - kadr z filmu "Kochankowie..."/

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 22 września 2017